Umultowo jako osiedle jest małe, przez co mniej istotne i mniej liczące się przy decyzjach dotyczących nawet tylko północy Poznania.
Spójny przekaz od małego osiedla potrafi jednak "góry przenosić". Tak było z chodnikiem w ul. Naramowickiej, gdzie 4 tysięczne Umultowo potrafiło nakręcić machinę i osiągnąć wynik ponad 10 tys. głosów w budżecie obywatelskim.
Wynik bezpośrednio nie premiował naszego projektu ale został zauważony i m.in. pozwolił znaleźć rozwiązanie problemu nie tylko naszej małej społeczności (1 mln zł każdego roku na projekty chodnikowe na peryferiach). Napracowało się przy tym wiele osób.
Warto więc działać wspólnie i w porozumieniu. Warto sobie ufać i mieć nutkę politycznego wyczucia.
W przedwyborczym okresie na pierwszy plan wychodzą dwa istotne dla nas duże tematy. Nowonaramowicka, od której jednak dyskusji pragnę mimo wszystko teraz jeszcze odstąpić (wierzę w rozsądek ludzi i w konsekwencję podjętych decyzji) oraz szkoła na Umultowie.
Tu nawiążę do prasówki:
- dwa dni temu w artykule wyborczej "Laptopy radnych nie dały rady. Opozycja bojkotuje głosowanie studium" zaciekawił mnie akapit :
"W końcu głosowanie się rozpoczęło. Radni PiS ostentacyjnie chodzili po
sali. - Dzwoni pan z Umultowa, że mu na ul. Zagajnikowej chcemy szkołę
zabrać - radna Lidia Dudziak z PiS wymachiwała telefonem."
- dzisiaj potwierdziły się moje przypuszczenia, że to były działania p. Olafa http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,16587131,Szkola_na_Umultowie_wyparowala_.html
Przekaz jednak nieskoordynowany i wierzę (choć trochę powątpiewam) w szczere intencje dotyczące działki przy Zagajnikowej. Myślę, że warto obecnie, nawet publiczne stwierdzić/ustalić, iż działki prywatne - gdziekolwiek by nie były i czegokolwiek by w przyszłości nie uniemożliwiały pobudować - to przy tym przedsięwzięciu będą tylko i wyłącznie rozwiązaniem alternatywnym. Koszty!
ZAAA UUU FAAAJ MYYY i pomóżmy - choć nie wymienię z nazwisk komu, to i tak chyba wszyscy wiedzą kto pośrednio i bezpośrednio "z miasta" pomaga przy tym projekcie.
ZAAA UUU FAAAJ MYYY i pomóżmy - choć nie wymienię z nazwisk komu, to i tak chyba wszyscy wiedzą kto pośrednio i bezpośrednio "z miasta" pomaga przy tym projekcie.
A "nie-miasto" ???
Od dwóch miesięcy nie mamy wsparcia w tej sprawie z Naramowic. Myślałem, że istotniejszy od "zabawy politycznej' będzie fakt, iż kolejna szkoła podstawowa w regionie/obwodzie odciąży naramowicką SP 60 przy ul. Boranta.
Napiszę dość prowokacyjnie, może ironicznie
OdpowiedzUsuńMieszkam już na Umultowie 8 lat, o szkole słyszałem, o nowowraramowickiej słyszałem, o placach zabaw, o ..... itd. Moje dzieci za 8 lat skończą szkołę podstawową, i dalej gadu gadu.
Potem minie kolejne 8 lat itd. gadu gadu. A starsi mieszkańcy słyszeli o nowejnaramowickiej i może innej infrastrukturze 8 lat przed moim zamieszkaniem. I tak mamy prawie 25 lat. (-8)
Ja już się przyzwyczaiłem do korków na Dzięgielowej, fakt krew mnie zalewa.
Wybory .
W szkołę wierzę podobnie jak w chodnik w Naramowickiej na Umultowie.
OdpowiedzUsuńNowonaramowicka? Myślę, że jest szansa na 4 lata ale rozmowy jednak powinny odbyć się już po wyborach.